Myślisz, że odmienisz świat,
jednym ruchem,
jak za sprawą czarodziejskiej różczki...
A to świat zmienia Ciebie,
delikatnie, stopniowo...
...
całkowicie!
"Powietrze pachnie takim samym nonsensem...
jak wtedy, kiedy poznałem Ciebie..."
Ja: - popatrz w niebo...
Ty: - patrzymy w te same gwiazdy...
Ja: - małe szczęścia...
Ty: - małe...wielkie szczęścia...
Ja: - coś cudnego, jakby coś się zmieniło...
Ty: - a życie toczy swój wielki zegar...
Ja: - toczy...ale zsyła takie malutkie dary...
Ty: - uśmiechasz się... prawda? czuję to...
Ja: - uśmiecham się i jest mi dobrze, tak po prostu...
czyżby wróciło...
a czy powroty są realne...?
czy może żyję w świecie iluzji...?
jesteś czy Cię nie ma?
tak blisko a zarazem tak daleko...
nie wiem co się dzieję...boję się...
co będzie dalej?
odejdziesz bez słowa... czy zostaniesz na zawsze...
"Ludzie poruszają się po wytoczonych przez los albo przeznaczenie- obojętne jak to nazwać- trasach. Na mgnienie oka krzyżują się one z naszymi i idą dalej. Bardziej niż rzadko i tylko nieliczni zostają na dłużej i chcą iść naszymi trasami. Zdarzają się jednak i tacy, którzy zaistnieją wystarczająco długo, aby chciało się ich zatrzymać. Ale oni idą
...Czasami nie ma słów... są niewystarczające...
A CISZA wszystko powie...
Gdy brakuje słów...
CISZA jest we mnie... i w Tobie...
A czy potrzeba mówić? Może nikt nie słucha?
I wtedy słowa są zbędne... Bo CiSZA nie jest głucha...
CISZA wie i rozumie...
To dzięki niej można odnaleźć się w tłumie...
CISZA trwa...
A w tej CISZY jesteś Ty i ja...
Czy CISZA nam to
Sytuacja bez wyjścia...
Zagmatwane życie...
Mnóstwo pytań...
Brak odpowiedzi...
Na rozdrożu...
Biegniesz...krzyczysz...
Szukasz drogi.
A wystarczy się zatrzymać.. wziąć oddech...
... i spojrzeć...
w NIEBO...
On wie co robi!
tęsknoty i niespełnienia tkwią w głębi duszy...
Poszukuje sensu.
Ona: -warto jest czekać... :)
On: -tak myślisz?
Ona: -tak... szczególnie w dzisiejszym świecie.. my tak często się spieszymy... nie potrafimy się zatrzymać... nie chcemy czekać... i przez to wiele rzeczy tracimy... albo ich po prostu nie zauważamy... a przecież tak naprawdę nigdzie nam się nie spieszy... mamy czas.
?..warto jest czekać...?
Walka nie o przyjaciela… ale walka z przyjacielem jak z sojusznikiem… pamiętasz? Ja poległam… My… To była chyba z góry przegrana walka… Bo nie wszyscy chcieli walczyć, może się bali, stracili nadzieję na wygraną… A ona była tak blisko, na wyciągnięcie ręki… Wystarczyło tylko uczynić jeden ruch… A teraz nic już nie ma… Same zgliszcza, które
...